Od Remka C.D Asi
- Że dzisiaj? A nie jesteś jeszcze kontuzjowana? - spytałem nieprzytomnie, nawet nie unosząc głowy z poduszki. Cappy popatrzył na mnie oskar...
-
Klacz była oddalona ode mnie o jakieś 3 metry, ale czułam na kartu jej oddech. Zimny i niepewny. Stałam prosto i nieruchomo. Korciło mnie by...
-
- Cokolwiek - mruknęłam w końcu, kiedy po pólgodzinnym poszukiwaniu byłam zwyczajnie zmęczona. Oddałam laptopa w ręce Remka i oparłam gło...
-
- W takim razie zaczekasz na mnie chwilę? Załatwię sobie wypis i pojadę z tobą - powiedziała brunetka (chyba farbowana, bo miała odrosty) i ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz